W marcu 2026 sprzedający obniżyli ceny na 78 jachtach w brokerażu — łącznie o 78 milionów euro. Miesiąc wcześniej było jeszcze ostrzej: 101 redukcji za ponad 184 miliony. Takie liczby nie biorą się znikąd. Rynek superjachtów wszedł w korektę, i jeśli akurat myślisz o zakupie, to dla Ciebie najlepsza wiadomość od lat. Wytłumaczę dlaczego — i gdzie jest haczyk.

78 mln €obniżek w marcu
−15–25%vs szczyt 2021–22
101redukcji miesiąc wcześniej
2026rok kupującego

Zacznę od tego, co widzę z mojego biura w Monaco. Przez ostatnie dwa lata to sprzedający rozdawali karty — na dobrą jednostkę ustawiała się kolejka, a o negocjacjach często nie było mowy. Dziś jest inaczej. Telefony, które dostaję, brzmią coraz częściej: „Tomek, czy ten jacht da się jeszcze zbić?". I — uwaga — zwykle da się. To nie jest chwilowy kaprys, to zmiana nastroju całego rynku.

Co tak naprawdę mówią te liczby

Po szaleństwie lat 2021–2022 — kiedy świeży kapitał i pandemiczny głód „własnej wolności na wodzie" wywindowały ceny — rynek wraca do pionu. Złożyło się kilka rzeczy naraz: geopolityka, uporczywa inflacja, napięcia handlowe między USA a Europą. Zamożni kupujący nie zniknęli, ale ostygli. A kiedy chłodniejszy popyt styka się z większą podażą, dzieje się jedno: sprzedający zaczynają schodzić z cen — i to nie po 1–2%, tylko po kilka–kilkanaście procent.

W wielu segmentach jachtów motorowych 15–40 metrów ceny używanych jednostek są dziś o 15–25% niżej niż na szczycie. To poziom, na którym przy dobrym wyborze można kupić jacht poniżej kosztu jego odtworzenia — czyli taniej, niż kosztowałoby zbudowanie go dziś od nowa.

Trzy przykłady z marca, które mówią wszystko

Nie lubię ogólników, więc konkrety. 74-metrowy Amels Plvs Vltra — pierwszy z serii Limited Edition 242, z 2016, po reficie w 2025 — zszedł o 9,1 miliona euro, do 89,9 mln. 60-metrowy Scott Free od Abeking & Rasmussen (2009, refit 2022) — minus 4 miliony, teraz 39,5 mln euro. Obok stoi 60-metrowy Kaiser tej samej stoczni — minus 5 milionów dolarów, dziś 39,9 mln. To nie są wraki ani jednostki z problemami. To dobre jachty, których właściciele po prostu zaakceptowali nową rzeczywistość.

„Najlepsze okazje nie pojawiają się wtedy, gdy wszyscy kupują. Pojawiają się teraz — kiedy sprzedający zaczynają się wahać, a kupujący jeszcze nie zauważyli, że to ich moment."

Uwaga: tanio ≠ okazja

I tu pada najważniejsze zdanie tego tekstu. Obniżka ceny nie jest tym samym co okazja. W rynku kupującego na sprzedaż trafia też więcej jednostek „z przeszłością" — wystawianych przez ludzi pod presją finansową, z zaległym serwisem, z historią, której nikt nie pokazuje w pierwszej rozmowie. Spadek ceny o 5 milionów potrafi być prezentem albo pułapką — różnicę widać dopiero po porządnej inspekcji i analizie. O tym, jak nie dać się złapać, napisałem osobno: due diligence przy zakupie jachtu, krok po kroku.

Mówiąc wprost: dziś łatwo kupić tanio. Trudniej kupić dobrze. A różnica między jednym a drugim to często kilkaset tysięcy euro — w jedną albo w drugą stronę.

Kiedy działać — i dlaczego okno się zamknie

Okna kupującego nie trwają wiecznie. Gdy podaż się przykurczy, a nastroje wrócą — a wrócą — przewaga znów przejdzie na stronę sprzedających, tak jak w 2021. Dlatego jeśli realnie planujesz zakup w perspektywie najbliższych kilkunastu miesięcy, to jest ten moment, żeby zacząć patrzeć poważnie. Nie po to, żeby kupić cokolwiek, bo „tanio". Po to, żeby spokojnie wybrać właściwą jednostkę, gdy masz argumenty po swojej stronie.

I tu zwykle wchodzę ja. Czytanie rynku z tabel to jedno — ale wiedzieć, która z tych „okazji" naprawdę nią jest, ile realnie da się jeszcze urwać u konkretnego sprzedającego i kiedy odpuścić, to robota, którą opanowuje się dopiero po setkach takich transakcji. Tę część zostawiam dla moich klientów — bo to właśnie ona daje im przewagę. Jeśli rozważasz ruch w 2026, odezwij się albo zerknij na aktualne jednostki na wyachts.shop.

TW
Tomasz Wrzesiński

Niezależny broker jachtowy z ponad 20-letnim doświadczeniem, działający z Monaco, Cannes i Warszawy. Segment jachtów motorowych 1–15 mln euro. Po stronie kupującego — nie reprezentuje stoczni ani dealera. Założyciel W Yachts i twórca The Yacht Closer Academy.